Jesteś tu: Strona główna › Czytelnia

Szukaj:

CZYTELNIA > Pielęgnacja skóry latem

Szukaj artykułu:

Zapraszamy Państwa do przeczytania artykułów, które zostały zamieszczone w dotychczasowych wydaniach
„Informatora o Programie Zyskaj Zdrowie i lekach bez recepty”.
Aby wyszukać artykuł na wybrany temat, prosimy skorzystać z wyszukiwarki lub z indeksu alfabetycznego.

ABCĆDEGHIJKLMNOPRSŚTUWZŻ
Jesteś tutaj: CZYTELNIA > Pielęgnacja skóry latem

Pielęgnacja skóry latem

U wielu osób po lecie, obok atrakcyjnej opalenizny dają się zauważyć niekorzystne zmiany zachodzące na skórze. Staje się ona ściągnięta, wysuszona, zaczyna się łuszczyć. Jak temu zapobiegać? Jak pielęgnować skórę latem? Współczesna kosmetologia wie, jak zmniejszyć skutki szkodliwego działania słońca.


 


Zdrowa skóra jest miękka, gładka, elastyczna. Jej elastyczność w znacznym stopniu uwarunkowana jest prawidłowym nawilżeniem. Odwodniona skóra traci jędrność, naturalny połysk i zdrowy koloryt. Dlatego tak ważne jest używanie preparatów zawierających składniki nawilżające.
Wbrew potocznej opinii woda, nawet ta pochodząca ze źródeł termalnych, nie nawilża cery. Spryskiwanie twarzy np. wodą w sprayu, doskonale łagodzi podrażnienia, ale nie wystarczy do uzupełnienia deficytu wody. Do tego celu potrzebne są zupełnie inne substancje - takie, które wiążą i zatrzymują wilgoć w tkankach. Jest ich bardzo dużo, np.: gliceryna, mocznik, alantoina, kolagen, kwas hialuronowy oraz hydrożele. Skuteczność kremów z ich zawartością zależy jednak od ich stężenia w preparacie, a także od typu skóry.
 

Znajdźmy najskuteczniejsze połączenia
 

Warto sięgać po preparaty pielęgnujące, które zawierają kompozycje kilku rozmaitych substancji aktywnych, np. połączenie składników nawilżających, witamin A, E, C oraz ekstraktów z roślin i owoców.
 

Wypróbujmy nowe kombinacje
 

Jednoczesne stosowanie kremów zawierających witaminy A i E oraz zażywanie tych substancji w tabletkach lub kapsułkach pozwala zapobieczmarszczkotwórczemu działaniu słońca i nieodwracalnym spustoszeniom w komórkach skóry (Capivit A + E mite, Capivit A + E forte).
 

Nawilżajmy i dokarmiajmy skórę od wewnątrz
 

Na rynku dostępny jest preparat Capivit HydroControl, który zawiera witaminę A, witaminę E oraz olej z nasion ogórecznika (łac. Borago officinalis). Jego stosowanie:
- poprawia regulację gospodarki wodnej skóry,
- utrzymuje odpowiednie nawilżenie wewnętrznych warstw skóry,
- zapobiega utracie wody ze skóry.
Pijmy dużo niegazowanej wody mineralnej.
 

Działanie słońca na skórę
 

Słońce działa dobroczynnie na cały organizm, ale ma i minusy, a jego nadmiar jest najgorszym wrogiem naszej skóry. Dlatego tak ważna jest, niedoceniana wciąż przez nas, ochrona przed promieniami UVA / UVB.
Skóra przed szkodliwymi promieniami sama się nie obroni. Wymaga starannej ochrony, innej dla każdego z nas. Wobec słońca nie jesteśmy równi. Stopień ryzyka, które ponosimy opalając się, zależy od typu skóry. Im jaśniejszą mamy karnację, kolor oczu i włosów, tym skrupulatniej powinniśmy przestrzegać zaleceń o bezpiecznym opalaniu. Stosujmy kremy z filtrem – im jaśniejsza karnacja tym samym wyższy filtr, a co za tym idzie lepsza ochrona dla skóry.
 

Alergie słoneczne
 

Zwykle objawiają się swędząca wysypką na plecach, rękach i na szyi (zazwyczaj nie występują one na twarzy). Są uciążliwe, ale w większości przebiegają łagodnie. Wyjątkiem jest pokrzywka (silna może spowodować obrzęk gardła). Pojawia się już w pierwszych minutach przebywania na słońcu. Leczy się ją środkami przeciwhistaminowymi.
 

Leki i słońce
 

Pamiętajmy też, że niektóre leki mają właściwości fotouczulające (uczulają na światło słoneczne). Należą do nich np.: niektóre antybiotyki, sulfonamidy, niektóre neuroleptyki i środki przeciwdepresyjne, moczopędne, niesterydowe przeciwzapalne, preparaty z dziurawca oraz niektóre preparaty antykoncepcyjne.
Jeżeli bierzemy lekarstwa to potrzebujemy silniejszej ochrony skóry w czasie przebywania na słońcu, a także kilka dni lub nawet kilka tygodni później.
Przed wyjściem na słońce nie stosujmy też leków o działaniu miejscowym, np. przeciwtrądzikowym, niektórych środków antyseptycznych. Dotyczy to również dezodorantów i perfum.
Jeżeli mamy skórę trądzikową, to nie przeceniajmy chwilowych korzyści. Słońce to fałszywy przyjaciel trądziku. Po przejściowej pozornej poprawie dolegliwości, powracają one często w nasilonej postaci. W przypadku tzw. ostrej fazy trądziku, należy w ogóle chronić się przed słońcem.
 

Oparzenia słoneczne
 

Objawy oparzeń słonecznych:
- silne zaczerwienienie skóry (od barwy jasnoczerwonej do purpurowej), wrażliwość na dotyk,
- pojawienie się swędzących wypełnionych płynem drobnych pęcherzyków.
Objawy te mogą występować w godzinę po wystawieniu skóry na słońce, ale również dopiero po 6 godzinach. Należy zrobić wszystko co możliwe, aby nie dopuścić do rozprzestrzenienia się uszkodzeń w głąb tkanek. W tym celu jak najszybciej należy ochłodzić skórę, biorąc np. zimny prysznic, stosując zimne okłady z wody lub lodu albo wkładając mokrą koszulkę. Oparzone miejsca można pokryć pianką Panthenol, delikatnie posmarować preparatem przeciw oparzeniom np. Termcool żel, Fenistil żel, Vichy balsam po opalaniu. Stan zapalny skóry złagodzą także okłady kefiru lub jogurtu (nie należy tego robić przy pęcherzach!). Jeśli skóra na drugi dzień jest bolesna, obrzęknięta, pojawiły się pęcherze, dolegliwościom skórnym towarzyszy gorączka i dreszcze, niezbędna jest wizyta u lekarza. Objawy te świadczą o silnym poparzeniu i ryzyku zakażenia.
 

Udar słoneczny
 

Udar słoneczny (porażenie) jest następstwem bezpośredniego nasłonecznienia przede wszystkim głowy i karku. Konsekwencją tego jest przekrwienie opon mózgowych. Na skutek udaru dochodzi do zaburzenia gospodarki cieplnej organizmu i jednocześnie do nadmiernej utraty płynów i soli mineralnych.

Objawy udaru mogą być bardzo różne. Do najbardziej typowych należą:
- uczucie słabości, obfite pocenie się, silne dreszcze, bladość skóry;
- przyśpieszone tętno (ponad 90 uderzeń na minutę);
- zawroty i ból głowy, mroczki przed oczami, mdłości, nawet wymioty;
- zwiotczenie mięśni lub skurcze, chwiejny chód, bełkotliwa mowa.
W przypadku udaru niezbędna jest szybka pomoc. Przede wszystkim należy odprowadzić chorego w zacienione miejsce i położyć go z lekko uniesioną głową i nogami. Wyjątkiem są dwa przypadki. Jeśli twarz jest mocno zaczerwieniona, to osobę z podejrzeniem udaru trzeba ułożyć w pozycji półsiedzącej. Kiedy jest bardzo blada – głowa powinna się znaleźć nieco niżej od tułowia. Następnie należy zastosować chłodne okłady z wody lub lodu, zwłaszcza na głowę i klatkę piersiową, oraz podać choremu dużo chłodnych napojów, najlepiej lekko osoloną wodę (pół łyżeczki na litr wody). Można też podać do wypicia chłodną kawę lub herbatę oraz 20 – 30 kropli nasercowych. Jeśli działania te nie poprawią stanu chorego lub jest on nieprzytomny, należy wezwać pogotowie. Silny udar słoneczny może doprowadzić do groźnego dla życia obrzęku mózgu.
 

Słońce a rak skóry
 

Lubimy być opaleni. Sądzimy, że wyglądamy wtedy ładniej, młodziej, zdrowiej. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że opalenizna to nic innego, jak znak, że skóra została trwale (choć nie zawsze groźnie) uszkodzona. Może to prowadzić do rozwoju raka. Onkolodzy twierdzą, że chroniąc skórę przed słońcem, można zapobiec rakowi i w to 90 % przypadków.
 

Kto musi zachować szczególną ostrożność?
 

1) Ludzie o jasnej karnacji, zwłaszcza z dużą ilością znamion na skórze, które były często i długo wystawiane na działanie słońca.
2) Osoby, które mają wiele dużych znamion o nieregularnym kształcie i niejednolitej barwie (tzw. popularne pieprzyki).

Wszystkie nowotwory powstają z komórek własnych organizmu, których materiał genetyczny – DNA uległ uszkodzeniu. Taki materiał genetyczny posiadają również komórki naszej skóry – keratynocyty znajdujące się w tzw. naskórku właściwym oraz melanocyty, leżące u podstawy tego naskórka, na granicy ze skórą właściwą.
Pod wpływem promieniowania ultrafioletowego emitowanego przez słońce, w DNA keratynocytów i melanocytów zachodzą reakcje chemiczne, w trakcie których powstają związki uszkadzające te komórki. W efekcie przestają one naturalnie funkcjonować, zostaje zakłócony mechanizm ich podziału. Z pojedynczymi uszkodzeniami organizm na ogół potrafi sobie poradzić. Jeśli jednak jest ich dużo – a tak się dzieje, kiedy często i długo przebywamy na intensywnym słońcu – może się zdarzyć, że jakaś zmutowanakomórka wymknie się spod kontroli i zacznie się nadmiernie rozmnażać. Oznacza to początek rozwoju złośliwego nowotworu skóry, m.in. podstawnokomórkowego, kolczystokomórkowego i czerniaka.
 

Jakie objawy wymagają wizyty u lekarza?
 

Zgłaszamy się do dermatologa – i to jak najszybciej – jeśli wcześniej istniejące lub nowe znamię zmienia kształt na nieregularny, traci jednolity kolor, zmienia barwę (ciemnieje lub odbarwia się).
Wizyta u specjalisty jest niezbędna także wówczas, gdy w obrębie znamienia lub wokół niego występuje stan zapalny – zaczerwienienie, obrzęk.
Koniecznie należy pokazać lekarzowi znamię, które swędzi, jest bolesne lub tkliwe, tym bardziej jeśli krwawi lub w jego obrębie powstaje nadżerka (ranka, owrzodzenie). Wszystkie nie gojące się miesiącami ranki (również te, które nie powstają w obrębie znamion, lecz na czystej skórze) także powinien obejrzeć dermatolog.
 

Opalanie bez słońca
 

Solarium

Sztuczne słońce w solarium opala prawie tak samo jak prawdziwe. Czas „plażowania” powinien być dostosowany do naszej karnacji (im jaśniejsza cera, tym krótszy). Nie korzystajmy jednak ze sztucznego słońca zbyt często. Jeśli cierpimy na jakąkolwiek chorobę przewlekłą, zanim wybierzemy się do solarium, poradźmy się lekarza.

Samoopalacze

Samoopalacze są najbezpieczniejszym dla skóry sposobem na zmianę koloru. Opalenizna z tubki nie przeszkadza w jednoczesnym korzystaniu ze słońca. Oprócz samoopalacza należy jednak nakładać na skórę kremy z filtrem.

Trwałość sztucznej opalenizny nie jest jednak wielka: preparat barwi jedynie wierzchnią warstwę naskórka. Po 3 dniach zabieg trzeba powtórzyć.

Beta – karoten (prowitamina A)

Szerokie zastosowanie w kosmetyce znalazły również preparaty zawierające karoteny, będące prowitaminą witaminy A. Suplementacja beta-karotenu zalecana jest zwłaszcza właśnie w okresie wiosennym i letnim, jak również przy częstym korzystaniu z solariów, ponieważ znacząco wspomaga ochronę skóry przed działaniem promieni ultrafioletowych.Długotrwałe stosowanie preparatów, zawierających w swoim składzie beta-karoten (np. Solarin, Capivit sun system, Beta–Caroten), poprawia elastyczność skóry, zapobiega procesom jej wiotczenia. Systematyczne ich stosowanie poprawia koloryt skóry, zmniejsza przebarwienie skóry, wybiela plamy słoneczne i piegi.

Rady, które warto pamiętać:

1) Unikajmy słońca między godziną 1200 a 1600. Praktyczna wskazówka: gdy nie mamy przy sobie zegarka, stańmy i spójrzmy na swój cień. Chrońmy się, jeżeli jest on od nas krótszy.

2) Wystawiajmy się na promienie słoneczne stopniowo. Nigdy nie pozostawajmy na słońcu dłuższy czas bez ruchu.

3) Nie zapominajmy o zjawisku odbijania światła i nośmy okulary przeciwsłoneczne z dobrym filtrem. Promienie ultrafioletowe niszczą soczewkę oka, zwiększając ryzyko zachorowania na zaćmę.

4) Nie rozstawajmy się z czapką lub kapeluszem. Pamiętajmy o uszach: smarujmy je kremem z wysokim filtrem.

5) Pijmy wystarczającą ilość wody (2 litry), schłodzonej, ale nie lodowatej.

6) Słońce powoduje zmęczenie: godzina opalania to dla organizmu taki sam wysiłek jak 8 kilometrów marszu. Róbmy więc przerwy na odpoczynek w cieniu.

Pomimo wszystkich tych przedstawionych ciemnych stron opalania są także i plusy. Przebywanie na słońcu łagodzi objawy łuszczycy, a także atopowego zapalenia skóry, słońce uaktywnia witaminę D. Pamiętajmy też, że lato i słońce to najlepszy czas na urodę! Ciepłe, wolne od zanieczyszczeń powietrze wygładza skórę. Pływanie i gimnastyka w wodzie pomaga odzyskać figurę, ujędrnić ciało, poprawia jego ukrwienie. Wśród zieleni oczy odzyskują blask. Nie przegapmy lata. Trwa u nas krótko, więc wykorzystajmy je maksymalnie. Wyjeżdżajmy jak najczęściej za miasto, a odzyskamy energię życia i harmonię ducha, wzmocnimy się i wypiękniejemy!
 

mgr farm. Małgorzata Nizio
Publikacja artykułu, 2006


 

 

powrót